Guzek u psa. Tłuszczaki, guzy sutka



Co zrobić kiedy zauważymy u naszego psa guzek lub kilka guzków? Przede wszystkim należy ten guzek obserwować.

Należy zwrócić uwagę na:

  • wielkość guzka
  • umiejscowienie guzka
  • tempo w jakim rośnie
  • twardość guzka
  • przesuwalność względem skóry
  • zainteresowanie psa guzkiem (lizanie, drapanie)
  • zmiany skóry na guzku (owrzodzenie, krwawienie)
  • czy wcześniej pojawiały się podobne guzki
  • od jak dawna guzek występuje

Z tymi informacjami należy udać się z psem po poradę do lekarza weterynarii. Z pewnością zapyta on o ww. obserwację. Im więcej mu będziemy w stanie odpowiedzieć, tym szybsza i pewniejsza będzie diagnoza.

Oprócz tego weterynarz sam obejrzy guzek i jeśli będzie taka potrzeba wykona dodatkowe badania, np:

  • biopsję cienko igłową – metoda mało inwazyjna a dająca rozpoznanie pewne na 80-90%
  • badanie histopatologiczne – metoda bardziej inwazyjna, jednak dając większą pewność co do rozpoznania.

W przypadku niektórych guzów konieczne jest wprowadzenie leczenia ogólnego oraz chirurgicznego. O tym zawsze decyduje lekarz.

Na szczęście duża część guzów u psów okazuje się tłuszczakami. Są to niezłośliwe zmiany nowotworowe, które nie dają przerzutów, jednak lubią się z czasem rozsiewać.

Czasami zachodzi jednak konieczność ich usunięcia, ze względu na umiejscowienie (np. pachwina), co utrudnia poruszanie się zwierzęciu. Najczęściej jednak, po usłyszeniu wyniku biopsji, iż jest to tłuszczak właściciel może odetchnąć z ulgą i zapomnieć o problemie.

Do drugich w kolejności częstotliwości występowania guzków, są guzki listwy mlecznej u suk. Są one dużo bardziej niebezpieczne i mogą dawać przerzuty do płuc i innych narządów wewnętrznych. Szybka diagnoza oraz chirurgiczne usunięcie guzków prowadzą, w większości przypadków, do całkowitego wyleczenia.

U psów może występować także wiele innych guzów skóry. Jedne są bardziej złośliwe, np. czerniak, mastocytoma. Drugie łagodne, np. zwłóknienia, zwapnienia, czy cysty.

Najważniejsze by nigdy nie zwlekać z wizytą u weterynarza. Szybka diagnoza może uratować naszemu psu życie.